wtorek, 16 kwietnia 2013

Egzaminy i inne duperele

Dawno nic nie pisałem. To pewnie dlatego, że dość trochę mało czasu miałem. Egzamin z niemieckiego już za mną. Marnie to widzę, ale no może jakoś to będzie. Mało osób to czyta, pewnie nikt. Mimo to wylewam swoje przemyślenia na kawałek strony.
Wychodząc dzisiaj z klasy, w której ja i reszta mojej klasy mieliśmy egzamin z niemieckiego, stwierdziłem, że lepiej napisałbym doktorat na jakiś temat z fizyki kwantowej (czy jak to się tam pisze) i to po chińsku. Nie sądziłem, że egzaminy może być tak trudny. Maturzysta by przy tym wysiadł. W każdym razie jeszcze matma, angielski i ustny z angielskiego. Mimo że anglika nigdy się nie uczyłem, to z próbnych dobrze wypadłem. Tu liczę na dobrą ocenę. A matma .. no matma też powinna dobrze pójść. A tym którzy w Polsce będą mieli dopiero egzaminy, życzę powodzenia.

Peace ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz