sobota, 20 kwietnia 2013

Fejsbókowa codzienność



Wchodzę na 'fejsa' a tam parę zaproszeń do jakichś głupich aplikacji, spam na głównej jakimiś duperelami i inne różne tego typu rzeczy.
Dziewczyny .. po jakiego ch*ja wrzucacie zdjęcia, pod którymi piszecie, że nie wyszłyście na nim. Pytam się po ch*j? Żeby mieć więcej komentarzy pod zdjęciem jakie to wy ładne jesteście?
A najlepsze są te, które oznaczają po 50 osób żeby mieć te 50 lajków. Poryło trochę. Może opanujcie się z tym, bo za niedługo Mark Zuckerberg zablokuje tą opcje.
Co chwila ktoś aktualizuje swój status. No i po co? Czy każdy musi wiedzieć, że akurat siedzisz na kiblu i srasz? Sorry ale nie.
'Człowieki' co mają po 1000 znajomych a znają w realu (albo a tesco lub biedronce) 1/20 z tego. No i po co Ci wszyscy ludzie? Aaaaaa wiem! Do lajkowania Twoich statusów. No bo gdyby  nie oni, to co? Lipa by była i zero lajków.
Ludzie opanujcie się trochę, bo 'fesjbók' służy każdemu i może nie każdy chce wiedziec o was wszystko. To nie jest dziennik.

Peace ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz