środa, 15 maja 2013

Jaki tu spokój...

Tak właśnie. Spokój na moim blogu jest taki spokojny, że to aż przeraża. To pewnie dlatego, że dawno nie pisałem. No tak, głównie dlatego. Ale przejdźmy do tematu.

Mieliście kiedyś tak, że rodzice krzyczeli na was za coś, co zrobiliście, a co mogło, według nich, was "zabić"? Na pewno tak mieliście. Czasami to denerwuje  a czasami mają jednak nasi rodzice racje. To wszystko zależy od sytuacji. Kiedy rodzice krzyczą na nas, zabraniają czegoś lub coś z tych rzeczy, my jesteśmy źli, a potem się dziwią, że rozrabiamy i "szalejemy". Ja to widzę jako błędne koło. Ale oczywiście my, młodzież, zawsze wiemy lepiej i robimy to co chcemy, a nie to, co rodzice uważają za bezpieczne dla naszego zdrowia. Zakazany owoc smakuje najlepiej, dlatego to robimy.

A piszę to, bo moja mama się zdenerwowała, kiedy zobaczyła challenge na moim kanale, jak wpycham sobie do buzi 13 pianek i mi "oczy wychodzą". Była gadka, że mogłem sobie coś zrobić i tego typu rzeczy. Czasami to denerwuje, ale czasami nasi rodzice mają rację. Różnie to bywa. Kochamy ich i tak i tak.

A co do challenge, to niżej macie filmik.

Peace ;)


poniedziałek, 6 maja 2013

O co chodzilo w filmiku o One Direction?

Duuuuuuużo hejtu było. Tyle że YouTube prawie awarie miało. Taaaaaak. Tyle polaczków się zbuntowało. Ajjjj to bolało, prawda?

Zacznę od tego, że gdzieś wyczytałem, że jakaś dziewczyna napisała, ze to nie jest naprawdę. Niby to taki żart lub coś w tym stylu. Nie prawda. To było jak najbardziej na poważnie. Możecie się oburzać i mnie hejtować, ale ja mam swoje zdanie, tak jak i wy. Wy nie tolerujecie 1D, a ja tak. Mogą być nawet gejami (nie wiem czy są i nie osadzam ich po tym że się łapią za penisy czy coś w tym stylu) ale mi to nie przeszkadza. Jestem tolerancyjny, nie tak jak większość młodych polaków. Tamten gej, tamten pedał, a tamten to ciota, według każdego hejtera. Wszyscy hejterzy, to jak banda przygłupów, którzy chcą coś osiągnąć hejtując innych i wywyższając się. Myślicie że coś pokazujecie tym? W sumie to tak. Swoja głupotę.

Przez was, Polska jest uważana za jeden z najmniej tolerancyjnych krajów. Nie lubisz JB, 1D? No dobra, ok, nikt Ci nie karze ich lubić. Ale nie hejtuj. Nawet ich fanek nie hejtujcie. Zachowujecie się jak bydło, jak dzieci, a uważacie się za dorosłych.

A najlepszy jest ten hejterski fanpage "Beka z fanek One Direction". Czytając ich komentarze na temat mojego filmiku, padałem ze śmiechu. Tak strasznie się nimi przejąłem, że aż wcale. Ogarnijcie się trochę i pomyślcie, czy wy byście chcieli być tak traktowani. Co wam przeszkadzają ich fanki? Zazdrościcie, że wy nie jesteście obiektem ich zainteresowań? Niech sobie będą jakie są. Co wam do tego? Macie z nimi dzieci? Nie. Więc?

Nie jesteście fajni, ani trochę. Żaden hejter nie jest fajny. ŻADEN. I jak już hejtujecie, to hejtujcie przynajmniej z klasą. Nie wypisujcie gimbusiarskich komentarzy typu "Kto z beki?", bo to naprawdę jest poziom gimnazjum. A w filmiku chodziło o pokazanie innym, jak Polska jest mało tolerancyjnym krajem.

Ktoś jeszcze napisał, że jestem zaślepiony, bo powiedziałem to co powiedziałem. Nie, nie jestem zaślepiony. Wiem co się dzieje. Co prawda nie powiedziałem tego wszystkiego w filmiku, bo po co? Skoro każdy to wie. Hejterzy nie śpią, tylko informują na bieżąco.

I dla takiej informacji, bo co niektórzy już naprawdę przesadzają. Nie wybiłem się na YouTube dzięki temu filmikowi o One Direction. Wypowiedziałem się tylko na ten temat. Nie sądziłem, że wzbudzi takie zainteresowanie. Na subach mi nie zależy, tylko na wyrażeniu własnego zdania i podzieleniu się nim z innymi.

Pozwolę jeszcze sobie przytoczyć wypowiedz pewnej osoby z jednego z forów wielotematycznych:
"Nasz kraj nie jest tolerancyjny. Nasz kraj to kraj pełen zazdrosnych, fałszywych ludzi którzy widząc, że innym coś się udaje są w stanie zabić z tej zazdrości. Nasz kraj to kraj nietolerancyjnych debili którzy negują wszelkie odmiany inności.
W naszym kraju po ulicy nie może przejść spokojnie gej, metal, punk, osoba z kolorowymi włosami, kolczykami, murzyn, żyd czy ktokolwiek inny... Nasz kraj to kraj pijaków, złodziei, leniuchów, narkomanów, narzekających i biadolących ofiar losu ze świniami z ulicy Wiejskiej na czele. Tyle."

Peace ;)

sobota, 4 maja 2013

Moje zdanie o One Direction


Nie mogłem się już oprzeć i musiałem napisać tego posta. Tak więc coś ode mnie o One Direction.

Chłopaki są uważani za pedałów i cieniasów. Według mnie to dlatego, że nie maja typowo męskich głosów, że ubierają na co dzień rurki, koszule lub obcisłe koszulki. Tylko to jest trochę chore jak dla mnie. Chłopaki fajnie śpiewają  maja swój styl, a tutaj taka niższość społeczna wyzywa ich od pedałów. To tak samo jakby dresiarza wyzywać od zabójców, złodziei, buntowników i można by tak wyliczać w nieskończoność. To się nazywa krotko - stereotyp. Przyjęło się, że chłopak dbający o siebie, noszący rurki i koszule, jest uważany za pedała. Dresiarz natomiast jest uważany za chuligana. Ktoś kto gra w zespole metalowym lub słucha takiej muzyki, jest uważany za satanistę. To wszystko to stereotypy. Tego nie da się zmienić i tak już pozostanie. Chociaż dzisiaj w modzie jest poniżanie innych i wywyższanie się. Dlatego większość, zazwyczaj są to chłopaki, poniża 1D i mówią że to pedały i laleczki barbie.

Drogi hejterze - sam wyjdź na scenę i zaśpiewaj lepiej niż oni.

Ja do chłopaków z One Direction nic nie mam. Dla mnie są w porządku. Potrafią śpiewać i fajnie im to wychodzi. To że śpiewają piosenki popowe, to nie znaczy, że trzeba po nich jeździć  Dla kogoś Peja jest najlepszy, a dla kogoś innego najlepsi są chłopaki z 1D. Każdy ma własne zdanie, które trzeba uszanować i nie wiem po co ta cala zawiść i hejtowanie kogoś, kto ma swój styl i jest jaki jest. Nie podoba Ci się 1D? To nie patrz i nie słuchaj. Proste? Proste.

Poniżej przedstawiam moje zdanie o One Direction w formie filmiku.

Peace ;)


środa, 1 maja 2013

Tak k*rwa!



Przekleństwa - co by świat bez nich zrobił? Byłoby za grzecznie. Przecież musi być jakaś dawka tej niegrzeczności, prawda? Ale czy tylko o to chodzi?
Po co człowiek przeklina? Odpowiedź jest bardzo prosta. Chce poczuć się mężniej, doroślej. Pokazać to co czuje w całkiem inny sposób. W bardziej wulgarny i groźniejszy, ale nie zawsze. Czasami też przeklinamy żeby podkreślić wykonywaną czynność lub żeby pokazać jak bardzo coś nam się nie podoba lub podoba. Tylko że to już jest dziecinada. Przeklinanie jest niby "modne", ale nie brzmi w ustach niektórych osób. Teraz już nawet dzieci zaczynają przeklinać. Przeklinanie nie równa się z dorosłością lecz z dziecinnością. Dla mnie przekleństwa są już przereklamowane i mnie się wcale nie podobają. To jest moje zdanie, a jakie jest wasze?

Peace ;)

wtorek, 23 kwietnia 2013

Magiczne słowa

Nawet "Pocałuj się w dupę  nie usłyszysz od niektórych ludzi. Co to jest? Zero kultury. Tak, to jest to. Rodzice nie wychowali, że kiedy ktoś pomoże przy byle czym to trzeba powiedzieć "Dziękuje", że jak się przychodzi do kogoś obcego do domu, do małego sklepiku lub jest się przy kasie w jakimś dużym sklepie to się mówi "Dzień dobry" lub że trzeba powiedzieć "Przepraszam", kiedy się wyj*ebie komuś zęby. To jest takie oczywiste. Ale dla niektórych ludzi jednak takie nie jest. Kultura świadczy o tym, jak nas rodzice wychowali i o nas samych. Wolelibyście przebywać z osobą, która kiedy was niechcący popchnie, powie "przepraszam"? Czy może z osobą, która was niechcący popchnie i powie "Uważaj jak idziesz cwelu!"? Widać różnice? Widać gołym okiem. I tacy są też "hejterzy", czyli totalny brak kultury. Najlepiej wyzwać od pedałów i ci*ek i pokazać innym, jakim to się jest "maczo". Tacy ludzie mnie dobijają. Jeżeli ktoś chce na ten temat podyskutować, to w komentarzu.

Peace ;)

niedziela, 21 kwietnia 2013

Jestem biegaczem


Ostatnio zacząłem biegać wokół parku. Po kilku dniach biegania, mogę stwierdzić, że jest lepiej z moim organizmem. Nie sądziłem że takie zwykłe bieganie pomaga. Ruch i świeże powietrze najlepiej wpływają na nasze ciało i umysł. Mogę szczerze powiedzieć, że czuje się o niebo lepiej, niż przed tym jak zacząłem biegać. I muszę się przyznać, że lepiej się dzięki temu uczę. Znacznie poprawia się koncentracja i wolniej się męczę  Ogólnie to jest o wiele lepiej, więc jeżeli ktoś ma trochę wolnego czasu, a spędza go przy kompie, to polecam pobiegać. Za pierwszym razem szybko można złapać zadyszki, dlatego polecam wolne tempo na początek. Ale ale... bieganie to nie tylko świeże powietrze i poprawa koncentracji. Tym, którym przeszkadza swoja waga, też polecam pobiegać. Można spalić trochę kalorii. Krótko mówiąc, polecam.

Peace ;)

A tak wygląda z góry miejsce, gdzie biegam i pokazany jest mój trening. ;)


sobota, 20 kwietnia 2013

Fejsbókowa codzienność



Wchodzę na 'fejsa' a tam parę zaproszeń do jakichś głupich aplikacji, spam na głównej jakimiś duperelami i inne różne tego typu rzeczy.
Dziewczyny .. po jakiego ch*ja wrzucacie zdjęcia, pod którymi piszecie, że nie wyszłyście na nim. Pytam się po ch*j? Żeby mieć więcej komentarzy pod zdjęciem jakie to wy ładne jesteście?
A najlepsze są te, które oznaczają po 50 osób żeby mieć te 50 lajków. Poryło trochę. Może opanujcie się z tym, bo za niedługo Mark Zuckerberg zablokuje tą opcje.
Co chwila ktoś aktualizuje swój status. No i po co? Czy każdy musi wiedzieć, że akurat siedzisz na kiblu i srasz? Sorry ale nie.
'Człowieki' co mają po 1000 znajomych a znają w realu (albo a tesco lub biedronce) 1/20 z tego. No i po co Ci wszyscy ludzie? Aaaaaa wiem! Do lajkowania Twoich statusów. No bo gdyby  nie oni, to co? Lipa by była i zero lajków.
Ludzie opanujcie się trochę, bo 'fesjbók' służy każdemu i może nie każdy chce wiedziec o was wszystko. To nie jest dziennik.

Peace ;)


wtorek, 16 kwietnia 2013

Egzaminy i inne duperele

Dawno nic nie pisałem. To pewnie dlatego, że dość trochę mało czasu miałem. Egzamin z niemieckiego już za mną. Marnie to widzę, ale no może jakoś to będzie. Mało osób to czyta, pewnie nikt. Mimo to wylewam swoje przemyślenia na kawałek strony.
Wychodząc dzisiaj z klasy, w której ja i reszta mojej klasy mieliśmy egzamin z niemieckiego, stwierdziłem, że lepiej napisałbym doktorat na jakiś temat z fizyki kwantowej (czy jak to się tam pisze) i to po chińsku. Nie sądziłem, że egzaminy może być tak trudny. Maturzysta by przy tym wysiadł. W każdym razie jeszcze matma, angielski i ustny z angielskiego. Mimo że anglika nigdy się nie uczyłem, to z próbnych dobrze wypadłem. Tu liczę na dobrą ocenę. A matma .. no matma też powinna dobrze pójść. A tym którzy w Polsce będą mieli dopiero egzaminy, życzę powodzenia.

Peace ;)

czwartek, 7 marca 2013

Matma? Nie, wolę gumy

Siedzę sobie na matmie i pisze na telefonie na gg. Oczywiście telefon pod ławką. Po chwili podnoszę głowę i widzę, że patrzy na mnie jakbym mu rodzinę zabił. Telefon schowałem do drugiej kieszeni tak że nawet tego nie zauważył i z tej samej, gdzie miałem telefon, wyciągnąłem gumy. Zacząłem się nimi bawić i po chwili słyszę:
- Dawid, teraz oddajesz - powiedział nauczyciel od matmy.
Podniosłem wzrok i popatrzyłem na niego. Po chwili uniosłem paczkę gum do żucia. Jego wyraz twarzy, bezcenny. Cwaniak myślał że to telefon a ja go wykiwałem, grzecznie mówiąc. Klasa wybuchła śmiechem a on kazał wyrzucić mi gumy. Jaki jest z tego morał? Nauczyciela też można wy .. wykiwać. ; )

Peace ;)

poniedziałek, 4 marca 2013

Między poniedziałkiem a piątkiem

Czyż to nie jest wkurzające, co tydzień te same zdjęcia 'piątek, piąteczek, piąteczunio' lub 'i hate monday'? Dla mnie jest to wkurzające, a przynajmniej irytujące.
Ludzie w każdy dzień tygodnia robią to samo .. dlatego rozumiem, że tak bardzo się cieszycie, że macie weekend. Tylko .. czy czasem w weekend nie wydajecie pieniędzy, które zarobiliście z tego co robicie dzień w dzień? No właśnie. Więc dlaczego nienawidzicie poniedziałków, dzięki którym też macie kasę  Bo trzeba wstać wcześnie? Ahhh no tak .. nie wysypiacie się pewnie .. tak mi przykro .. Tylko za co byście imprezowali jak byłby brak pracy? A brak pracy = brak kasy. Brak kasy = brak imprez (chyba że wybłagacie rodziców). Ale jest jeden pozytyw! W końcu polubilibyście poniedziałki, w które wczesne wstawanie, byłoby wykluczone. A co jeśli chodzę do szkoły i w każdy poniedziałek muszę rano wstawać? Żyj myślą że za trzy dni znów będzie piąteczek ; )

Peace ;)


niedziela, 3 marca 2013

Walcz, by osiągnąć więcej

Przed chwilą obejrzałem świetny film. Mam tutaj na myśli 'The Fighter', który został oparty na faktach. Nie sądziłem że film o boksie może mnie tak zaciekawić.
Żeby wygrać, trzeba walczyć .. i tak samo jest w naszym codziennym życiu. Żeby wygrać dobrą ocene, trzeba o nią powalczyć ze sprawdzianem. Żeby wygrać bieg na 60 metrów, trzeba ćwiczyć.
Niby zwykły film, ale dobrze zrobiony. Aktorzy spisali się na medal. Morał tego filmu jest taki, że aby wygrać, najpierw trzeba przegrać. Po przegranej, nie możemy sie załamywać. Znajdujemy nasze błędy i je niwelujemy. A potem? Potem stajemy do walki po zwycięstwo. To my jesteśmy mistrzami. Jesteśmy mistrzami w naszym życiu ; )

Peace ;)

sobota, 2 marca 2013

Prawie wiosenny dzień

Pobudka rano mimo ze sobota .. rano .. pfff, to była już godzina prawie 12:00. Ale spać się jeszcze trochę chciało. Poleżałem poleżałem no i w końcu wstałem .. i to uczucie kiedy podchodzi się do okna a tam, za oknem na wielkim niebieskim niebie, świeci słonce. Po raz pierwszy cieszyłem się ze idę na zakupy, nie wiem czemu. Ogarnąłem się i wyszedłem przed blok. Słonce mocno świeciło  tak jakby to było już lato. Kilkadziesiąt minutek na zakupach i do domu .. i co było w tym wszystkim takie ekscytujące? To ze świeciło słońce  ; )

Peace ;)