wtorek, 23 kwietnia 2013

Magiczne słowa

Nawet "Pocałuj się w dupę  nie usłyszysz od niektórych ludzi. Co to jest? Zero kultury. Tak, to jest to. Rodzice nie wychowali, że kiedy ktoś pomoże przy byle czym to trzeba powiedzieć "Dziękuje", że jak się przychodzi do kogoś obcego do domu, do małego sklepiku lub jest się przy kasie w jakimś dużym sklepie to się mówi "Dzień dobry" lub że trzeba powiedzieć "Przepraszam", kiedy się wyj*ebie komuś zęby. To jest takie oczywiste. Ale dla niektórych ludzi jednak takie nie jest. Kultura świadczy o tym, jak nas rodzice wychowali i o nas samych. Wolelibyście przebywać z osobą, która kiedy was niechcący popchnie, powie "przepraszam"? Czy może z osobą, która was niechcący popchnie i powie "Uważaj jak idziesz cwelu!"? Widać różnice? Widać gołym okiem. I tacy są też "hejterzy", czyli totalny brak kultury. Najlepiej wyzwać od pedałów i ci*ek i pokazać innym, jakim to się jest "maczo". Tacy ludzie mnie dobijają. Jeżeli ktoś chce na ten temat podyskutować, to w komentarzu.

Peace ;)

niedziela, 21 kwietnia 2013

Jestem biegaczem


Ostatnio zacząłem biegać wokół parku. Po kilku dniach biegania, mogę stwierdzić, że jest lepiej z moim organizmem. Nie sądziłem że takie zwykłe bieganie pomaga. Ruch i świeże powietrze najlepiej wpływają na nasze ciało i umysł. Mogę szczerze powiedzieć, że czuje się o niebo lepiej, niż przed tym jak zacząłem biegać. I muszę się przyznać, że lepiej się dzięki temu uczę. Znacznie poprawia się koncentracja i wolniej się męczę  Ogólnie to jest o wiele lepiej, więc jeżeli ktoś ma trochę wolnego czasu, a spędza go przy kompie, to polecam pobiegać. Za pierwszym razem szybko można złapać zadyszki, dlatego polecam wolne tempo na początek. Ale ale... bieganie to nie tylko świeże powietrze i poprawa koncentracji. Tym, którym przeszkadza swoja waga, też polecam pobiegać. Można spalić trochę kalorii. Krótko mówiąc, polecam.

Peace ;)

A tak wygląda z góry miejsce, gdzie biegam i pokazany jest mój trening. ;)


sobota, 20 kwietnia 2013

Fejsbókowa codzienność



Wchodzę na 'fejsa' a tam parę zaproszeń do jakichś głupich aplikacji, spam na głównej jakimiś duperelami i inne różne tego typu rzeczy.
Dziewczyny .. po jakiego ch*ja wrzucacie zdjęcia, pod którymi piszecie, że nie wyszłyście na nim. Pytam się po ch*j? Żeby mieć więcej komentarzy pod zdjęciem jakie to wy ładne jesteście?
A najlepsze są te, które oznaczają po 50 osób żeby mieć te 50 lajków. Poryło trochę. Może opanujcie się z tym, bo za niedługo Mark Zuckerberg zablokuje tą opcje.
Co chwila ktoś aktualizuje swój status. No i po co? Czy każdy musi wiedzieć, że akurat siedzisz na kiblu i srasz? Sorry ale nie.
'Człowieki' co mają po 1000 znajomych a znają w realu (albo a tesco lub biedronce) 1/20 z tego. No i po co Ci wszyscy ludzie? Aaaaaa wiem! Do lajkowania Twoich statusów. No bo gdyby  nie oni, to co? Lipa by była i zero lajków.
Ludzie opanujcie się trochę, bo 'fesjbók' służy każdemu i może nie każdy chce wiedziec o was wszystko. To nie jest dziennik.

Peace ;)


wtorek, 16 kwietnia 2013

Egzaminy i inne duperele

Dawno nic nie pisałem. To pewnie dlatego, że dość trochę mało czasu miałem. Egzamin z niemieckiego już za mną. Marnie to widzę, ale no może jakoś to będzie. Mało osób to czyta, pewnie nikt. Mimo to wylewam swoje przemyślenia na kawałek strony.
Wychodząc dzisiaj z klasy, w której ja i reszta mojej klasy mieliśmy egzamin z niemieckiego, stwierdziłem, że lepiej napisałbym doktorat na jakiś temat z fizyki kwantowej (czy jak to się tam pisze) i to po chińsku. Nie sądziłem, że egzaminy może być tak trudny. Maturzysta by przy tym wysiadł. W każdym razie jeszcze matma, angielski i ustny z angielskiego. Mimo że anglika nigdy się nie uczyłem, to z próbnych dobrze wypadłem. Tu liczę na dobrą ocenę. A matma .. no matma też powinna dobrze pójść. A tym którzy w Polsce będą mieli dopiero egzaminy, życzę powodzenia.

Peace ;)