środa, 15 maja 2013

Jaki tu spokój...

Tak właśnie. Spokój na moim blogu jest taki spokojny, że to aż przeraża. To pewnie dlatego, że dawno nie pisałem. No tak, głównie dlatego. Ale przejdźmy do tematu.

Mieliście kiedyś tak, że rodzice krzyczeli na was za coś, co zrobiliście, a co mogło, według nich, was "zabić"? Na pewno tak mieliście. Czasami to denerwuje  a czasami mają jednak nasi rodzice racje. To wszystko zależy od sytuacji. Kiedy rodzice krzyczą na nas, zabraniają czegoś lub coś z tych rzeczy, my jesteśmy źli, a potem się dziwią, że rozrabiamy i "szalejemy". Ja to widzę jako błędne koło. Ale oczywiście my, młodzież, zawsze wiemy lepiej i robimy to co chcemy, a nie to, co rodzice uważają za bezpieczne dla naszego zdrowia. Zakazany owoc smakuje najlepiej, dlatego to robimy.

A piszę to, bo moja mama się zdenerwowała, kiedy zobaczyła challenge na moim kanale, jak wpycham sobie do buzi 13 pianek i mi "oczy wychodzą". Była gadka, że mogłem sobie coś zrobić i tego typu rzeczy. Czasami to denerwuje, ale czasami nasi rodzice mają rację. Różnie to bywa. Kochamy ich i tak i tak.

A co do challenge, to niżej macie filmik.

Peace ;)


1 komentarz:

  1. Hej :) Czemu już nie piszesz tu żadnych postów? ;( Chętnie bym coś poczytała, a tu nic się nie pojawiło od marca 2013r....
    Może pomyślisz nad nowym postem...? :)

    Pozdrawiam, Paulina ;)

    OdpowiedzUsuń